Ajj, jednak Święta to znakomity powód do oderwania się od wszystkiego, od problemów, myślenia, kombinowania i wkuwania historii
Nie zrobiłam praktycznie nic pożytecznego, ale jakże uspokoiła się dusza ma!
Poniedziałek.. Spałam jak dziecko (w sumie nie wiem dlaczego tak się mówi, przecież dzieci ciągle budzą się, żeby jeść;|), posmęciłam zabrałam za wyznaczone zadania – omówienie studniówkowych shitów i dostarczenie zaproszeń do Kuratorium w Ciechanowie. Po 12. zostałam odebrana przez najbardziej reprezentacyjnego maturzystę ILO w Płońsku – Łukasza Z. Jak znaleźć dom o nieistniejącym numerze? Hmm.. po jednej stronie numery parzyste 44,46,48,50,52 po drugiej parzyste 23,25,27,29 ale 49? Brak
Życzliwa Pani Sklepikarka udzieliła informacji o ‘wieeeeelkim domu, za wieeeelkim zakrętem i przed wieeeelkim skrzyżowaniem’ i trafiliśmy. Pani wizytator upewniwszy się, że my na owej imprezie będziemy, postanowiła że jej też zabraknąć nie może. Wrrr tak Proszę Pani, bardzo cieszymy się, że musimy bulić za Panią i Pani osobę towarzyszącą ;]
Zastać ‘grube ryby’ w domu jest jednak ciężko. A szanowne teściowe zaproszeń nie przyjmują. Taaak, Pani Pietrasik musiało ono zostać dostarczone do rąk własnych. Paranoja..
Proboszcza Tabakę Ola próbowała złapać już dwa dni. Poszłyśmy więc tam razem. Wychodzi ksiądz z kościoła. ‘Przepraszam, czy mógłby ksiądz przekazać to proboszczowi?’ – pyta Ola słodkim głosem. ‘Nie.’ – odpowiedział ksiądz i ruszył dalej. Yyyy.. a chrześcijańska uczynność?!
Święta.. Choinką mi pachnie w całym domu, a mama zamiast pierogami, barszczami, uszkami, makiem czy innymi bzdetami zajęła się.. tortem. No tak – Adama. Serdeczne życzenia dla wszystkich Ew i Adamów!
Prezenty opakowane. Bez tego przecież by się nie obyło.. W każdy Nowy Rok wkraczam dzięki temu bogatsza o minimalnie 500zł i biżuterię. Ehh zbyt pomysłowej rodzinki to ja nie mam
Bardzo dobrze, że w tym roku święta spędzam u kogoś, nie odwrotnie. Zero burdelu w domu!
Hmm.. dzisiaj zadzwonił do mnie ktoś, kogo w życiu bym się nie spodziewała. Znajomy głos, znajomy śmiech ale yy.. zaskoczenie
Zamurowało mnie dobitnie, umiałam wykrzesać z siebie tylko głupie ‘Tobie również’.. Ajj, dzięki Bartek, Święta mają w sobie ‘to coś’
Dlatego też chcę serdecznie pożyczyć wszystkim przeżycia świąt po swojemu.
Filiżanka kawy, dobra muzyka, przytłumione światło i kilkoro przyjaznych ludzi, więcej nie trzeba.
W nocy Pasterka, potem wspominanie do rana poprzednich świąt, tych naście lat temu. I dalej, święta, święta, święta. Niby nic, ale przynajmniej jest jakoś inaczej
Trzymajcie się, wszyscy, wszyscy!
Waszym zdaniem