tytuł

7 02 2009

Ciekawe, to wszystko tłumaczy :P

Im więcej człowiek uprawia sztuki piękne, tym mniej się rżnie.
Coraz wyrażniej widać podział na ducha i chamstwo.
Tylko cham rżnie się dobrze, a chędożenie jest liryką ludu.
Chędożyć to znaczy wejść w drugiego człowieka, a artysta nigdy nie
wychodzi poza samego siebie.

Badeulaire, mój pierwszy lubiany poeta (bo Byron jest geniuszem!).

Zaczynam iść w stronę nihilizmu, już widzę znak – ale muszę znaleźć jakąś ścieżkę przed nim. Muszę zboczyć!





szukacz.

30 10 2008

Postronni pewnie się nie orientują, ale wchodząc na swój panel administracyjny, jako admin widzę statystyki swojego bloga. Mam tam też podpunkcik pt. “Najczęściej szukane”. I właśnie ta część statystyk mnie dzisiaj dobiła. Dlaczego? Proszę:

Ja nie chcę wiedzieć jakich ja mam ‘czytelników’, ale pozdrawiam serdecznie Wszystkich.

17:51

Doszło jeszcze ‘seks w skórzanych rękawiczkach‘…





Bosski pisze! czyli ‘Krótko i na temat’

21 08 2008

Uwaga Panowie i Panie czytelniczki – Barteczek się wynurzył i napisał pościk xD A jako że ja ostatnio go do tego popychałam, to muszę umieścić to jego dzieło ;) Więc tadaaaam :D

PAN BARTEK AKA ‘BOSSKI’ WPIS PIERWSZY.

Samica zawsze decyduje
Samice łososia mogą kontrolować wybór partnera mimo, iż do zapłodnienia dochodzi poza ich organizmem.
Rozmnażanie łososi polega na wydzielenie do wody cieczy wraz ikrą, a następnie zapłodnieniu jej przez samca. Ponieważ zapłodnienie odbywa się poza organizmem samicy, nie do końca jasne było, czy wybór partnera jest u łososi świadomy, czy przypadkowy.

Nowozelandzcy naukowcy odkryli, że w otoczeniu wydzielanego przez samicę płynu plemniki mogą “podróżować” z różną prędkością. Badania wykazały, że te same plemniki w wydzielinie niektórych samic poruszały się 4 razy szybciej niż w innych. W przypadku łososi o zapłodnieniu decyduje zatem nie tyle ilość plemników, co szybkość z jaką docierają do jajeczka. Zdaniem naukowców, samice “przyspieszają” w ten sposób plemniki wybranych osobników męskich, faworyzując samców o odmiennym genotypie oraz zgodnym systemie odpornościowym. Dzięki temu potomstwo może być zdrowsze.

Kolejny typowy przykład jak samiec zamiast na samice nabijany jest w butelkę. Niby wydaje mu się, że wszystko zależy od niego, a tu sie okazuje, że wszystko było z góry ukartowane i po prostu dostał przyzwolenie na takie czy inne zbliżenie. Cwana ta matka natura, że takie przywileje daje istotniejszym w kwestii rozmnażania samicom.

I niby wszystko ślicznie, ładnie, pięknie, tylko czemu łososie są na krawędzi wymarcia i znajdują się w tzw kategorii zagrożenia?





Feminizm od pasa w górę.

4 08 2008

Dlaczego mam dowodzić, że mam prawa do życia, którym będę w pełni kierować SAMA, skoro jestem pełnoprawnym obywatelem? Nic z tych rzeczy. Nie ma równości, jest tylko sprawiedliwość. Drogie kobiety, żeby się emancypować, trzeba mieć się z czego emancypować. Obecnie słychać wiele głosów kobiet, które chcą się wyzwolić, bądź twierdzą, że są już wyzwolone. Tylko dlaczego ostatecznie wygląda to tak, że zamiast emancypować siebie, po prostu wchodzą w rolę mężczyzny, albo znajdują sobie zniewieściałego partnera?.. Nikt mi nie wmówi, że nie powinno być różnic między płciami. Po to Ktoś tak to wszystko urządził i zrobił nas w większości heteroseksualnymi, żeby te różnice były. Emancypacja nie jest od ich zacierania pod względem biologicznym, tudzież naturalnym, tylko od likwidowania niesprawiedliwości prawnych, może ewentualnie obyczajowych.

Nie jestem seksistką. Myślenie, że jedna płeć jest lepsza od drugiej w jakimkolwiek stopniu wydaje mi się śmieszne.

Ostatnio Bartek śmiał się ze mnie, że jestem taka twarda, zdecydowana (sugerował nawet, że na studniówkę pójdę w garniturze, nie kiecce xD), a w łóżku pewnie wolałabym mieć faceta, który mnie zdominuje. Sugerując się barwnymi historiami, jak choćby sławne „Pachnidło” możemy dojść do wniosku, że to kogo zabieramy do tego łóżka jest tylko wynikiem działania chemii, dobrania odpowiednich feromonów. Ale uwierzcie mi, nie wystarczy iść do sexshopu i kupić flakonik odpowiedniego specyfiku, żeby usidlić kogo się chce. Ośrodkiem seksualnych doznań jest mózg. Jeśli zostanie nagi seks, może się okazać, że idziemy ze sobą do łóżka żeby zabić nudę, wyładować złość, podbudować poczucie własnej wartości lub bo po prostu chcemy dominować i kontrolować. Nadużywa się seksu, bo myli się bodźce seksualne z nieseksualnymi. Standardowy model pokazuje młodym, że wszystkiemu musi towarzyszyć miłość. Nie wmówicie mi jednak, że tak jest. Seks bazuje na hormonach, na cielesnych odczuciach, a przecież miłości brak jakichkolwiek biologicznych podstaw. Seks nie zaspokoi potrzeby miłości, tak samo jak sama miłość nie jest w stanie zaspokoić człowieka seksualnie. Ponoć kobiety nie potrafią oddzielić tych dwóch pojęć, podczas gdy mężczyźni doskonale sobie z tym radzą – dla mnie kolejna bzdura. Kobieta może iść z facetem do łóżka przy pierwszym spotkaniu i nie będzie zastanawiać się nad tym, czy go kocha. A czy to nie przypadkiem panowie znani są z tego, że po tygodniu znajomości wyznają gorącą miłość? I kto tu ma problemy z rozróżnieniem miłości od pożądania? :P

Wracając do bartkowych domysłów, muszę powiedzieć, że wcale nie pragnę faceta, który mnie zdominuje. Bardzo mile widziany byłby taki, który ma podobny temperament. Nie można cały czas być na górze, lub na dole. Seks to także zabawa!

‘Bo jak się spotkają dwie takie osoby jak my… to się czasami nawet nie pocałują.. albo..’

To ja proszę to albo ;)

Tłumacząc tytuł, muszę powiedzieć, że zbyt dużo widzę dziewczyn, które najistotniejszą częścią swojego ciała czynią zawartość bielizny. Niby wyzwolone, a po prostu.. dziwki. Do tego:

małgonia

i wez tu wytrzymaj

mania

skad ja to znam ?

małgonia

jak my wytrzymamy w malzenstwie?

małgonia

chyba, ze bedziemy miec mezow co nas zdradzaja, gwalca i bija ;p

mania

ja juz wiem ze takiego wlasnie bede miala :D

małgonia

to jednak nie za dobrze;p

mania

przynajmniej nudno nie bedzie :D

małgonia

ojjj tak:D

Hmm… albo i nie. Może trafi się jakiś nieagresywny a temperamentny :D Ale ‘takiego to ze świecą szukać’ ;)

Panie z wyjątkowymi dłońmi, uważaj na wosk :P Bo jest dobrze, Przyjacielu :**

Właśnie. Wczoraj zostałam wyrwana ze świata i bardzo za to dziękuję braciom Zarzyckim. Mimo lekkiego prześmiewczego nastawienia, jednak zdołałam wyciągnąć stamtąd coś (w sumie to kogoś) dla siebie. Zadowolona, Łukasz, zadowolona!