na głowie mak

23 07 2008

Jestem. Jakby komuś było mało, to musi jeszcze trochę pocierpieć, bo nie bywam póki co zbyt często w domu. Obiecuję sie poprawić, lecz jeszcze nie teraz.

Wszyscy jeszcze żyją obozem. Rozumiem, rozumiem. 3 tygodnie to całkiem spory kawałek życia. Jak to opiszę, to będę musiała to jakoś zamknąć (ja i moja szufladkowa teoria…), a nie chcę. Powspominamy sobie innym razem ;P

Był sobie król z marcepana, z piernika paź… Zauważyliście, że ludzie chodzą parami antagonistycznymi? Wysoki z niskim, chudy z grubym, miły z chamem (to może przesada;P). Jedni chcą błyszczeć, inni chcą błyszczeć blaskiem odbitym. Spójrz na swojego kumpla – czego chcesz Ty? ;)

Chcąc nie chcąc nie mogę się ogarnąć. Wszystko robię na odwrót. Wróciłam z Krakowa – zamiast odpocząć, ja następnego dnia wybrałam się do Wwy. Dzisiaj miałam sobie jechać do starego, dobrego Płońska a wieczorem znów do stolycy – zrobili mi w domu małe przedszkole. Może zaplanuję następną kadencję dla Kaczyńskiego albo założenie ‘rakiet antytarczowych’… Niechby się raz chłopakom udało.

Przypomniało mi się, że jedna osoba na obozie nazwała mnie ‘komunistką’. Wywnioskowała to po mojej wypowiedzi na temat młodej, polskiej demokracji. Czy jeżeli twierdzę, że w Polsce demokrację mamy od niespełna 20 lat, a obcokrajowcy mówią, że Polska się budzi i ja tłumaczę to nie rządami PiS, a po prostu właściwym czasem na przebudzenie, to jestem komunistką?! Jestem za lewicą.. ale demokratyczną!

Właśnie.. polityka. Trzeba obudzić Starostów i wziąć się za legalizację RMPP. Zrobię to!;D

Już 30 min po północy.. Muszę iść ogarnąć się przed spacerem. Do napisania! ;)





wracać, czy nie wracać? ;>

16 07 2008

Niestety, niedługo trzeba będzie.. Ale nie myślmy o tym! We can still have some fun, right?

Prawie 3gb zdjęć, filmy, numery w książce i cała masa wspomnień. Dodać coś jeszcze? Może później ;)

Albo… ;*

.

.

.

.

;)