Tytuł nie ma nic wspólnego z Wami
gwoli ścisłości,
Chwilowo siedzę w domu, rozstałam się z jakże miłą Panią Przewodniczącą i Radnym C.
Nie udało się odpalić muzyki na www.miastomuzyki.pl trudno.coś mi nie działa. Ale jestem mądra i słucham sobie muzyki z wrzuty. Co ciekawego? dobrałam sie do lodówki i wyczyściłam do końca fetę z paczki i zagryzałam paróweczką.
niestety nie były to morliny. a szkoda.
tak się zastanawiam,czy jak coś utracimy to można to jeszcze odzyskać. Wkurzyłam się,bo przeczytałam bloga innej osoby i ta osoba napisała coś już WCZORAJ a mi się to śniło i cały czas chodziło mi po głowie dopiero DZISIAJ a mianowicie,że jak coś utracimy to dopiero jak to stracimy to się dowiadujemy jaką to miało dla nas wartość.z resztą.
nad czym jeszcze ostatnio myślałam to fenomen tzw. Wielkich Ludzi np. Gwiazd, ale tych wartościowych. i coś mi się przypomniało,a mianowicie słowa Grześka kiedy oglądaliśmy jak Michael wchodził na scenę i zaraz miał śpiewać Bille Jean :”co ten facet ma w sobie takiego,że po prostu wkłada na rękę białą rękawiczkę a publika o mało nie rozwali bramek i nie dostanie orgazmu? nawet słowem się nie odzezwał”
no i właśnie. co w tym jest? Charyzma? jakiś gest porywa ludzi do działania. nie wiem jak to działa,ale z tym czymś, którego nie mogę zdefiniować trzeba się urodzić.
a jeszcze nad jednym myślałam.a Mianowicie jak to jest miec genialne dziecko np. muzycznie. Grzebiąc na YouTube i szukając Nigela Kennedy’ego trafiłam na filmik 8 letniej dziewczynki ( z Japonii, Chin?) Mała grała tak na skrzypcach, że padłam. Jej umiejętności powaliły mnie na ziemię.Nawet ja po 6 latach nie umiałam tak grać. Ciekawe co z rodzicami genialnych dzieci. Muszą umieć poświęcić się dla dziecka wg mnie. I pomóc mu.. Bo geniuszu nie można marnować. chyba tyle..a nie. jeszcze tylko. bo o byciu zwierzęciem mi się przypomniało.w momencie kiedy zaglądałam do lodówki po pamiętny i niestety były ser Feta dotarło do mnie że jeśli miałabym być zwierzakiem to wiewiórką.Miałabym puszystą rudą kitę orzeszki i skakałabym z drzewa na drzewo. co mi więcej
zaczynam odliczanie – coś koło 53 godzin do naszego super festynu. Piątek, 6.06 Rutki – meet me there
Howgh Z; w.6
Waszym zdaniem