Było.. nerwowo. Przynajmniej dla mnie.
Po pierwsze muszę powiedzieć, że ludzie są nieodpowiedzialni. Najgorsze jest to, że im przecież nic nie zrobię. Zgłaszają się a potem nie przychodzą. Dlatego też konkurs piękności był mierny.. I tak dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział ‘z marszu’ (gratulacje Wróbel ;D).
Po drugie, jednak takie sytuacje wymagają niemało cierpliwości. Musiałam wszystko ogarniać, wrzucać co chwila coś do programu, coś z niego wyrzucać.. I jeszcze starać się, żeby ludzie nie poznali co się dzieje.
Po trzecie, organizator główny nie dostał z tego nic. Pełniłam tam co najmniej 3 różne funkcje – ale nie mam co liczyć na jakiekolwiek gratyfikacje.. Ehh robota społeczna.
Po czwarte, poznałam masę ludzi. Mam nadzieję, że przyda mi się to w przyszłości.. Polityka itd.. Trzeba robić sobie wejścia od małego ;D
Po piąte, takie imprezy trzeba robić później. I nie w piątki.
Po szóste, jednak Dj Demon zebrał więcej ludzi niż Norbi. Nie ma co wynajmować ‘gwiazd’.
Po siódme, nie ma to jak sprawdzona w każdych warunkach grupa ludzi, którzy mogą robić wszystko, od noszenia wody po występowanie na scenie.
Po ósme, jak się komuś nie podobało, to niech sam zorganizuje lepszą imprezę!
Waszym zdaniem