W żadnej chwili swojego życia nie powinniśmy żałować, że coś zaczęliśmy, wiecie? Wszystkiego trzeba spróbować, a jak nadarza się okazja, to BIERZ PÓKI DAJĄ
Cała zabawa polega na tym, żeby dogonić króliczka. Wszystko co nowe jest cacy, wszystko co odległe jest piękne, wszystko co nasze, jest… zbyt szare.
A to, czego NIE WIDAĆ powinno być NIEWIDOCZNE.
Co z oczu, to z serca. Prawda obiecana. Niestety, tylko obiecana
Wszystkim powtarzam, że wystarczy sobie coś wmówić, a zacznie to istnieć. Gówno prawda. To my zaczniemy wierzyć, że to istnieje. Wiara czyni cuda – z tym akurat się zgodzę. (Chociaż czy cudem jest przestawienie ludzkiej świadomości na inne tory?
)
Jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie
Próbujemy wymyślać sobie teorie i czynić nasze życie z góry określonym schematem. Jeżeli skonstruowany schemat mija się z rzeczywistością, to zmieniamy rzeczywistość tak aby podpasowała. Człowiek musi w coś wierzyć, a skoro tak jest to niech lepiej wierzy w rzeczy korzystne dla siebie. Znałam człowieka, który ciągle mi powtarzał, że wszystko co robi – robi źle. Początkowo zaprzeczałam, a potem… sama zaczęłam widzieć to ‘złe działanie’. Siła sugestii? W każdym razie ten człowiek nie wyszedł na tym zbyt dobrze.
Utrzymać się w pionie i nie pokazać całej dupy. Trudne?
Cel!
Nie umiem żyć bez niego. Wstaję rano i muszę wiedzieć, że dokądś zmierzam. Nie rozumiem, jak można kopiować puste dni. Dla mnie w takim wypadku celem samym w sobie stałaby się śmierć – to akurat jedyny pewnik. Jednak dążenie do śmierci chyba nie jest pocieszającą perspektywą…
Cel
eS eM O Ka na kartki biel
A eN Be eL O Ka E Jot Be E eL
Lekko jak hel napełniam trwogą
I zapewniam jak wrogom kontakt z podłogą
Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom
Podporządkować teraźniejszość, żeby przyszłość miała ładniejsze barwy? Gorzej jak stracisz to co masz, a nie zyskasz nic. Zawsze możesz zaufać przeznaczeniu, które ‘ łączy właściwych ludzi’.
Albo trafisz na osobę ulepioną z tego samego wosku.
‘DZIECKO INDYKA’
(Dzięki wpisowi Bartosza, teraz Ola mnie tak nazywa xD) Miałam się nie wypowiadać na ten temat, ale się wypowiem. Poniekąd filozofia ‘dziecka indygo’ zgadza się z moimi twierdzeniami. Sami kształtujemy swoją rzeczywistość, sami wybieramy sobie cele (zakładam, że wybranie sobie celu zazwyczaj kończy się osiągnięciem go
), więc logiczne, że chcemy dla siebie jak najlepiej. Dziecko indygo czuje się lepsze i wyjątkowe. Dlaczego ja mam się tak nie czuć? Skoro jestem świadoma samej siebie, to powinnam mieć się za jak najlepszą! Każdy powinien wychodzić z takiego założenia, żeby potem umieć przyjąć krytykę lub swoje własne potknięcia. Oczywiście, dystans się przydaje, ale po przede wszystkim trzeba mieć o sobie dobre zdanie. Inni wtedy zobaczą oczywisty przekaz.
Pierdolę cię
I tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
Słyszysz słowa od których włos jeży się na głowie
O rany rany
Jestem niepokonany
Masz czego chcesz
Mnie żyje się bardzo dobrze.
Plan wykonany!
Waszym zdaniem