Mhm, usłyszałam ostatnio ciekawe zdanie, a dokładniej zarzut.
Kurwa! Zachowujesz się gorzej niż kurwa! Bo i kurwy kogoś szanowały..
Prawda? Nie wlepiam tego w kanon opisu mojej osoby, ale.. we wszystkim jest ziarnko prawdy (podobno). Obejrzyjcie inne beczki ->
Musiałam pójść.
Poszłabym spać.
Spałabym marząc.
Marzyłabym wiedzieć.
Wiedziałabym widząc.
Widziałabym będąc.
Byłabym żyjąc.
Żyłabym mogąc.
Mogłabym chcieć.
Chciałabym dać.
Dałabym biorąc.
Brałabym stojąc.
Stoję i pójdę.
Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.
Mało osób umie uszanować Ciało i Krew Jezusa. Kto idąc do ołtarza wierzy, że za chwilę będzie miał w ustach zmartwychwstałego Brata? Wiara czyni cuda – nic dziwnego, że za dużo cudów nie ma..
Jestem.
Taka sama, nie zawsze, przeważnie.
Dla Ciebie inna, dla niego taka sama.
Widzę gdy patrzę? Nie zawsze, nie zawsze.
Potępiaj, potępiaj – bez tego nie zasnę.
Komentarz, natura, zły urok zająca.
Urojenia w mej głowie.
bezkońcabezkońca
Chwalebna idea, obłąkańcze drgania.
Cichego światłowstręt urąga wygnania.
Not to be.
Bezbłędnie szalony rachunek mniejszości niewielkiej nie mógł się oprzeć słabości.
Najbardziej pożądane są właśnie wady.
Kochamy ludzi za krzywy nos, za skłonność do kłamliwości, za wielki tyłek, za chamstwo. Przesadzam, wiem, jak zawsze przy generalizacji. Generalizacje nie są złe. Bez nich nie dałoby się teoretyzować, a więc nie dałoby się myśleć. Wracając, lubimy ludzkie wady. Ludzi, których największe wady są ich zaletami się boimy. Boimy się tak bardzo, że chcemy ich odsunąć, zniszczyć – tak bardzo przypominają o Boskiej nieomylności.
Tyranizuj.
Trzymaj silną ręką, nie daj się oszukać.
Nie da się rządzić w imię demokracji.
Trzystu nigdy nie wygrało swych racji.
Jedynak najlepszym władzy dziedzicem
bez chorych ambicji, przesmagany biczem.
Pacyfikację przeprowadzić – mordując opozycję, rodzinę opozycji i znajomych rodziny opozycji.
Niezgoda? Niezgodą zgodę się buduje –
wiadomo kogo skrócić o głowę,
kiedy baranka na drzwiach nie wyrysował w porę.
Baranek ma dwie głowy?
A to ci heca!
Baranka zatrzymamy – właściciela do pieca.
Niszowa, niszowy, niszowe, niszowi.
Nie dziel sobą,
inny to zrobi.
Jedyność przysparza człowiekowi wielu kłopotów. Najlepszy jedynak musi mieć ogromny kontakt ze swoimi poddanymi. Obywatele muszą czuć ciągłą obserwację, ciągła kontrolę – inaczej zaczną sobie czcić bożków z brązu. Bóg miał trzy osoby. Jedynak praktycznie też – ustawodawca, wykonawca i egzekutor.
Wzięło się to wszystko, jak zazwyczaj, z mojej głowy. Za dużo historii się tam ostatnio gnieździ. A propos, 20/20 z pracy z histy
Przy 4 i 3 z testu i tekstów źródłowych to jednak mały sukces, ale sam fakt się liczy. Dajcie mi na maturze taki temat! No prrroszę
A wiecie, że większość Małgorzat – czy to księżnych czy królowych czy arystokratek – była bezpłodna? A te co już były płodne rodziły jednego okrutnego synalka. Ciekawa perspektywa..
Jutro Rada. Jakoś mnie to średnio nosi, obowiązek obowiązkiem – trzeba to trzeba. Posługa dla ludu i te sprawy – jednak trzeba odpowiedzialnie piastować swoje funkcje.
Ostatnio moje ulubione powiedzonko (wiem, wiem, że Komuś zabrane:P):
NIEKTÓRYCH RZECZY NIE PRZESKOCZYSZ!
Może nie całkowite, ale jednak pogodzenie się z losem najbardziej procentuje. Wkurwiać się tylko po to, żeby potem i tak nie zobaczyć pożądanych efektów? Heh, z tego pieca już mi chleba wystarczy. Próbujemy czegoś innego – działania na full, ale z realnym rozpatrywaniem wszystkich czynników stymulujących.
Brawissssimo
Waszym zdaniem