Napisane przez: mango | 11 czerwiec, 2008

w tył

Zapomniałam napisać, że spędziłam dzień na ul. Wiejskiej :D

Było to 1. czerwca. Napisałam uroczą pracę (pozdrawiam starostę Mączewskiego i dziękuję za wywiad!) i zostałam wydelegowana jako poseł na sejm. Hah, śmiesznie robić z ‘wyborów’ konkurs literacki. Ale ogólnie sama idea nie jest zła!

„Postanowiliśmy, żeby rządził cały naród, żeby cały naród mógł powiedzieć, czego mu potrzeba. Ale zapomnieliście, Panowie, że naród to nie tylko dorośli, ale i dzieci. Mamy kilka milionów dzieci, więc i one powinny rządzić. Niech będą dwa parlamenty: jeden dla dorosłych – i tam będą posłowie dorosłych i ministrowie dorosłych. A drugi będzie sejm dzieci – i tam dzieci będą posłami i ministrami. Ja wiem, że to jest trudne. Wszystkie reformy są trudne. Ale trzeba zacząć. Jeśli mnie się nie uda zrobić tak, jak trzeba, moje reformy dokończy mój syn albo mój wnuk.”

Hah, słowa mojego nowego idola – Króla Maciusia I ;)

Początkowo zamiast poważnego spotkania z politykami odbyło się masowe zbieranie pamiątek i gadżetów (nie jestem w tym zbyt biegła). Potem były obrady.. Od 10 do 15 siedzieliśmy w sali obrad i udawaliśmy, że pracujemy nad ekstra ważnymi problemami. Uhonorowaliśmy Panią Sendler i referat dziecięcy Żegota (http://edukacja.sejm.gov.pl/zalaczniki/75) a także powołaliśmy Zespół Legislacyjny. Potem dyskutowaliśmy z politykami o etyce parlamentarnej, o stanie polskich dróg i stadionów przed Euro 2012, a także o stanie polskiej oświaty.

Moim zdaniem tegoroczne matury można określić jednym słowem – pomyłka

Ja powiem więcej. Uważam, że tegoroczne matury były jedną wielką porażką MEN oraz bardzo cieszę się, że przewodniczący CKE podał się do dymisji. Nadal czekam aż taką decyzję podejmie pani Hall.

Oprócz tych dosyć ostrych komentarzy mogliśmy troszkę pobawić się w głosowanie, zgłaszanie poprawek itd. Fajnie było 21 razy naciskać te guziczki :D Najśmieszniejsze było to, że w każdym głosowaniu było coraz więcej głosujących (mimo, że liczba posłów nie zmieniała się).

Niestety, jestem tylko dziewczyną i muszę przyznać się, że nudne chwile umilałam sobie obserwowaniem pewnego Krzysztofa K. Od razu poznałam człowieka z fantazją i wielką charyzmą. W swoim minutowym przemówieniu prosił, ba, błagał wręcz prezydenta o dymisję ;)

A wyglądał jak młody bóg.. Patrzysz i normalnie.. kisiel w gaciach.

Cóż.. Powiem, że opinie wcale nie przesadzone :P

Teraz sprawy aktualne.

Ostatni dzień wystawiania ocen. Proszę państwa, w tym roku cel osiągnięty – będzie pasek :D Średnia 4,86 czy coś takiego.

Dzisiaj ludzie przechodzili wszelkie granice. Klasówka z WOS na 90 min okazała się klasówką na 35 min. A składała się z wypracowania i testu.. Z tego miejsca apeluję o niewprowadzanie mongolskich systemów sprawdzania osiągnięć do naszych szkół! ;>

Odpowiadałam na 5 z fizy.. Na każde pytanie odpowiedziałam źle. Tzn najpierw źle, potem poprawiałam się na dobrze, udając, że o to mi chodziło od początku (raczej trudno było w końcu nie trafić skoro najczęściej wybierałam między strzałkami ‘w prawo’ i ‘w lewo’ ;) ).. Muminek kazał mi wracać do ławki.. i postawił 5 :P

Wiecie, że kiedyś nie było drzwi? Ciekawe jak ludzie wtedy żyli..


Odpowiedzi

  1. AAAAA… nie młody bóg – a MŁODY BÓG!!! :P co do mongolskiego systemu wystawiania ocen! zeje*** i tyle!
    Mumin, druga poprawkia ( :P ) nie muminek MUMIN! to jest kobieta denerwująca z odchyłami przyzwoitości. trafiłaś na odchył, szczęściara :P


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie