Napisane przez: mango | 7 czerwiec, 2008

kłamca, kłamca, kłamca!

Bynajmniej nie o film chodzi.

Chciałabym poruszyć bardzo ważny temat, ale nie wiem czy uda mi się go rozsądnie poprowadzić (zbyt małe doświadczenie).

Jako dzieci uczymy się kłamać – kiedy popsujemy zabawkę, kiedy uderzymy koleżankę, kiedy zabierzemy komuś lizaka. Ale mama mówi, że to nieładnie. Wierzymy.. Lecz potem okazuje się, że mama kłamała mówiąc, że jeżeli nie zjemy obiadu, to przyjdzie po nas cyganka i nas zabierze. Dlaczego mamy wierzyć mamie, która kłamie? Co więcej, dlaczego sami mamy nie kłamać, skoro mama może?! Uczniowie kłamią – kiedy pani pyta, czy odrobili lekcje, kiedy uciekają z lekcji. Reklamy kłamią – ale to jest prawda objawiona. Politycy kłamią. Dlaczego? “Bo muszą” jak to powiedział B. Komorowski. W sumie to racja, bo trzeba zadowolić potencjalnego wyborcę, który pragnie usłyszeć masę obietnic. Pracownicy kłamią – jak chcą nagiąć przepisy, jak chcą iść na zwolnienie lekarskie, jak chcą przypodobać się szefowi. O, o.. Cały świat kłamie?

Przyjaciele kłamią – żeby nie urazić przyjaciela. To już gra na emocjach.. Jak można kogoś poznać, jeżeli ciągle kłamie?!

Można oszukiwać bliskich? Można opowiadać im bajki dla ‘świętego spokoju’? Nie. Nie umiem tolerować kłamstwa w związkach z ludźmi. Przyjaźń, miłość powinny być wolne od tego brudu.

‘Prawda Was wyzwoli’

Ludzie powinni nauczyć się normalnie rozmawiać. Powinni nauczyć się rozpoznawać, kiedy należy trzymać się tylko prawdy, a wszystkie gierki słowne odstawić na bok. Ale do wszystkiego potrzeba dwóch stron. Jedna może sobie pogwizdać..

PS: Wzdłuż muru w stronę wschodzącego słońca.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie